sobota, 17 października 2015

Hallowen #2

Halloween to zdecydowanie moje ulubione święto! A dziś kolejna charakteryzacja, którą zapewne można kogoś przestraszyć, mianowicie rana postrzałowa. Znów opierałam się na filmiku RLM więc odzyłam na jej kanał, jednak gdy ktoś woli czytać niż oglądać, to zapraszam na mój post :)


  • Oczyszczamy miejsce gdzie ma powstać wasza rana. 
  • Na najzwyklejszy klej biurowy przyklejamy do czoła cztery warstwy skrawków z chusteczki higienicznej. Skrawki nie muszą byś tej samej wielkości, ważne by ładnie się pokrywały. 
  • Później pokrywamy białe chustki swoim podkładem, by choć trochę zlały się ze skórą. 
  • Następnie wykałaczką robimy w masie z chusteczek dziurę dowolnej wielkości. 
  • Środek 'rany' wypełniamy czarną kredką lub eyeliner'em(czarnym!).
  • W filmiku powiedziane jest by posinić okolicę 'rany' kolorowymi cieniami, ja niestety nie dostałam żadnego koloru poza różem, więc odpuściłam sobie ten krok, ale chyba nie wyszło tak źle :) Kiedy jednak macie pod ręką takie matowe cienie to jak najbardziej wskazane jest by te okolice troszeczkę zasinić.
  • Pozostała już tylko krew. Najpierw nanosimy jej trochę do środka rany, później gąbeczką nanosimy ją na czoło, tworząc efekt rozbryzgu, następnie już wedle własnego uznania nanosimy ją gdzie chcecie :)




Jeżeli podoba wam się efekt mojej pracy, a mój przepis jest choć troszkę pomocny to zostawcie proszę coś po sobie! 
Jeżeli chcielibyście bym opisała tu przepis na krew, bo wiem że niektórzy wolą czytać niż oglądać, to również proszę o komentarz :) 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz