Dynie, duchu, zombie, szalone przebrania i makijaże. Z czym wam się to kojarzy? Oczywiście z 31 listopada, czyli halloween. Nie jest to zbyt popularne w Polsce święto, my obchodzimy raczej Wszystkich Świętych, odwiedzamy groby bliskich i spędzamy czas z rodziną. Ale czy nie jest fajnie podążać za Amerykańską modą i trochę się postraszyć?
W tym poście chciałam się z wami podzielić moim wykonaniem pomysłu Red Lipstick Monster na tematyczny makijaż. Oto filmik na którym się opierałam.
Takimi charakteryzacjami zajmuje się od niedawna, mam na swoim koncie zaledwie dwie udane, ale naprawdę to polubiłam i mam zamiar robić to częściej. Ta czaszka jest moją pierwszą charakteryzacją. Do ideału jej daleko, ale uważam że wyszło całkiem fajnie.
Najlepsze jest to, że wykonanie takiego makijażu jest banalne, a efekt jest naprawdę super! :)
Potrzeba do tego tylko czarną i białą kredkę oraz cienie do oczu i pędzelki, które większość z was pewnie ma w domu.
Mnie zrobienie takiego cudeńka zajęło zaledwie 20 minut.
Wiem, że mój nosek pozostawia wiele do życzenia, ale ej ja dopiero zaczynam! :D
- Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam było obrysowanie ust czarną kredką i pociągnięcie jej do lini gdzie naprawdę kończą się moje zęby.
- Później wystarczyło narysować kształt zębów.
- Wypełnić białym kolorem :)
- I troszeczkę rozmazać.
czytasz = komentujesz



Świetnie wygląda , a ja osobiście uwielbiam halloween. Bardzo mi się podoba Twoja charakteryzacja.
OdpowiedzUsuńZapraszam również do mnie ^^
Super, dziękuję za miłe słowa ^^ Chętnie do Ciebie zajrzę i zapraszam do obserwowania! :3
Usuń